W poprzednim poście pokazywałam Wam ciuchy i dodatki znalezione głownie w lumpeksach stacjonarnych, ale oczywiście regularnie buszuję również w sieci. Mam swoje ulubione butiki vintage on-line, w których od czasu do czasu coś zamawiam, albo odwiedzam tylko po to, żeby zobaczyć co ciekawego się pojawiło.
Najchętniej przeglądam oczywiście działy z sukienkami, bo są chyba one najwdzięczniejszymi przedstawicielkami vintage:)
Jakiś czas temu trafiłam również do sklepu Vintage-Szafa, gdzie zachwyciła mnie właśnie kolekcja sukienek - kolorowych, oryginalnych, w większości prawdziwie wintydżowych (teraz już mogę popromować konkurencję;))
Jak dowiedziałam się od właścicielek sklepu - inspiracją do jego otwarcia (a działa już 4 lata!) były londyńskie butiki vintage - raje dla osób ceniących sobie oryginalność i indywidualizm w modzie, lubiących podkreślać to w codziennych stylizacjach. I to właśnie głównie z Anglii sprowadzają ubrania do swojego sklepu.
Przy zakupie powyżej 150 zł przesyłka jest za darmo, a jeśli chcecie być na bieżąco z informacjami o innych promocjach i nowych dostawach, to najlepiej zapisać się do newslettera sklepowego.
Powiem Wam w tajemnicy, że najbliższa dostawa sukienek z lat 50, 60 i 70-tych już piątek 02.05! - Szykujcie się:)
A poniżej zdjęcia sukienek, które najbardziej wpadły mi w oko - same zobaczcie, jakie perełki można złowić:)
![]() |
| http://www.vintage-szafa.pl/index_szafa.php?id=item_details&record_id=1268 |
![]() |
| http://www.vintage-szafa.pl/index_szafa.php?id=item_details&record_id=1262 |
![]() |
| http://www.vintage-szafa.pl/index_szafa.php?id=item_details&record_id=1265 |
![]() |
| http://www.vintage-szafa.pl/index_szafa.php?id=item_details&record_id=1234 |
![]() |
| http://www.vintage-szafa.pl/index_szafa.php?id=item_details&record_id=1254 |
A na większe wyjście..;)
![]() |
| http://www.vintage-szafa.pl/index_szafa.php?id=item_details&record_id=732 |
![]() |
| http://www.vintage-szafa.pl/index_szafa.php?id=item_details&record_id=738 |
A tu moja sukienka z Vintage-Szafy :)
![]() |
| W ciekawe wzory (bardzo na czasie), uszyta z dobrej gatunkowo bawełny, z wyprofilowaną górą -będzie idealna na lato:) |
Macie jakieś swoje tajne adresy vintage w sieci? Podzielicie się komentarzach?;)








Witam,
OdpowiedzUsuńVintagowych sklepów z prawdziwego zdarzenia coraz mniej w sieci niestety:(
Kiedyś przez kilka miesięcy byłam zakochana w sukienka serwowanych przez Vintageshop, ale było to już dobrych kilka lat temu, teraz i ceny wysokie do mnie nie przemawiają a i ciuchów świetnych brak, tylko dodatki dla zmanierowanych gimnazjalistek:( a szkoda, bo kiedyś to był fajny adres... teraz więcej jest ciuchów z odzieżą używaną w sieci...
Swego czasu kupowałam w vintage agi, w każdy czwartek była dostawa i "polowanko", teraz sklepu już nie ma:( Był mój ukochany Vintage Mania i ... też już nie ma czego bardzo żałuję (!!!!) może jakaś reaktywacja???
Kilka ładnych vintagowych sukienek widziałam w morethatvintage, ale nowości nie było od dawna, więc obawiam się, że za chwilkę sklep zostanie zamknięty:( perełki trafiają się i w retroclub.pl, ale tez dostawy nie są duże - po kilka sztuk ciuchów co tydzień...
Vintage Szafa ma faktycznie ostatnimi czasy przepiękne sukienki, zastanawiałam się nad trzema, ale jestem nieco zrażona do nich po kupnie sweterka. Jest piękny, ale ma tak intensywny zapach tzw. lizolu, że nie mogę go wybawić, mocze w różnych płynach do płukania i nic:(:(:( nie sposób go nosić... może przy okazji ktoś mi pomoże w tej kwestii jak wybawić taki zapach?!
chętnie poznam adresy - i te tajne - by kupić coś naprawdę fajnego i vintage:):) Nie chce bowiem wyglądać jak kopia/klon tysięcy innych dziewczyn... a wystarczy wyjść na ulicę by zobaczyć same... klony...
pozdrawiam ciepło:)
KAŚ z Poznania
witam, jeszcze jest decobazaar tez czasami można upolować perełkę. Co do zapachu to ocet jest dobrym absorbującym środkiem. Pozdrawiam Zuzia
UsuńDzięki Zuziu:) Spróbuję, bo sweterek super, tylko zapach odstrasza...
UsuńDecobazaar też znam, masz rację czasami są też perełki, ale w zdecydowanej większości ciuchy z sieciówek sprzed kilku lat... Może ktoś podzieli się z nami jeszcze adresami sklepów vintage???
pozdrawiam ciepło wszystkich, w tym autorkę bloga:)
KAŚ
Dzięki za komentarz:) Ja też pamiętam Vintage Agi, to chyba był pierwszy sieciowy sklep vintage, gdzie coś zamawiałam.. Co do sweterka - to nie wiem, ja zazwyczaj pozbywam się takich zapachów po praniu, czasem, dwukrotnym - zanim rzecz nada się do noszenia, płukę w płynie i generalnie jest ok. Ale ocet powinien pomóc, chyba trzeba dodać go do prania, czy jakoś tak.. Albo może np. namoczyć sweter na całą noc w płynie do prania z dodatkiem octu? A jeśli jakaś rzecz nie nadaje się do prania, to wietrzę na balkonie tak długo, aż zapach zniknie:)
UsuńReaktywacji raczej nie przewiduję, ale jak wspominałam, niedługo wstawię kilka rzeczy na Allegro i zobaczymy jak pójdzie:)
Aaaa, zapomniałam jeszcze dodać, że jest też rags and silk, tam też upolowałam 3 perełki, z tym, że nowości są raz na miesiąc, albo rzadziej.... był też alibaba gallery, czy vintage gallery, ale też chyba kończy swoją działalność:(
OdpowiedzUsuńKAŚ
chciałabym mieć tyle czasu i umiejętności, żeby pogrzebać w SH. Niestety mnie denerwują te tłumy i dosłowne wyrywanie sobie rzeczy z rąk. Ludzie w SH zachowują się w dniu dostaw jak zwierzęta na łowach;)
OdpowiedzUsuńhttp://zycienienabogato.blogspot.com/
Właśnie dlatego są takie sklepy jak mój były, ten, który tu polecam, te które wy polecacie w komentarzach..:) Co prawda jest w nich drożej niż w zwykłych lumpeksach, ale cichy są wywalczone, wyselekcjonowane, wyeksponowane, dostępne na wyciągnięcie ręki (do klawiatury;)) I jaka oszczędność czasu:)
UsuńJa też raczej nie zaglądam do lumpeksów w dniu dostawy - ostatnio się zdarzylo przypadkiem i wyszłam stamtąd ledwie żywa, nigdy więcej.. Wolę poczekać, aż tłumy się przewalą, a sklep zostanie oczyszczony z ciuchów, które i tak mnie nie interesują:) i potem, na spokojnie mogę się rozgladać, a i ceny z dnia na dzień przecież są niższe (zazwyczaj).
W dniu dostawy to jest chyba wszędzie horror... kiedyś (oj, już chyba koło 10 lat temu) w drodze na wakacje nad morzem zatrzymywałam się zawsze w małych spelunkowatych lumpeksach w małych miejscowościach...udało mi się kupić koszulę Diora dla chłopaka i czapeczkę Burberry (dla mnie:), obydwa oryginalne cacuszka. Teraz czar prysł, takich sklepów już jest coraz mniej...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
KAŚ
Pani Kaś z Poznania, nie wiem kiedy kupowała Pani sweterek w vintage-szafa.pl. Ja też coś dawno temu od nich kupiłam i faktycznie zapach był intensywny. Moczyłam w wodzie z octem, wyprałam i było ok. A niedawno kupiłam 2 sukienki i bluzkę z nowej dostawy i chyba od kogoś innego biorą ciuchy bo te nie miały takiego zapachu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńtutaj na forum polecają tabletki septolete do pozbywania się zapachu http://forum.gazeta.pl/forum/w,630,90077122,,jak_sie_pozbyc_zapachu_stechlizny_z_ubrania.html?v=2&wv.x=1
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, gosia
A propos innych oprócz w/w sklepów vintage, to ja znam jeszcze: vintage-square.pl, www.retro-club.pl, www.aevintagestore.com i www.lovevintageshop.com.
OdpowiedzUsuńOprócz wcześniej wymienionych znam: vintage-square.pl, retro-club.pl, aevintagestore.com i lovevintageshop.com.
OdpowiedzUsuń